Dwie dekady konstytucji

Obowiązująca obecnie konstytucja została uchwalona 2 kwietnia 1997 r.

25 maja odbyło się referendum konstytucyjne. Za nową ustawą zasadniczą opowiedziało się 52,71 proc. głosujących; 45,89 proc. było przeciw, frekwencja wyniosła 42,86 proc.

16 lipca konstytucję podpisał prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Konstytucja weszła w życie 17 października 1997 r.

 

20 lat po tych wydarzeniach Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego zorganizował konferencję poświęconą Ustawie Zasadniczej. W spotkaniu wzięli udział głównie członkowie Zgromadzenia Narodowego, które uchwaliło dokument. Wśród obecnych nie zabrakło ówczesnego przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego Józefa Zycha (PSL), marszałka Senatu III kadencji Adama Struzika (PSL), czy byłego premiera Leszka Millera (SLD). Uczestniczył w nim także prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz i ówczesny poseł na Sejm, były wicepremier, a obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego Jarosław Kalinowski.

 

Za największy sukces prac Sejmu III kadencji należy uznać wypracowanie ponadpartyjnego konsensusu, który legł u podstaw najdłużej funkcjonującej (już dwie dekady) konstytucji. "Nie pytaliśmy wtedy z jakiej partii pochodzisz, bo każdy rozumiał, że potrzebne jest przeprowadzenie bardzo głębokich zmian" - zaznaczył Józef Zych, podkreślając, że "nie mogła być [to] ustawa zasadnicza jednego czy dwóch ugrupowań, tylko całego narodu". Najlepszym dowodem na skuteczność tych działań był pozytywny wynik ogólnonarodowego referendum.

 

Kwestię konstruktywnego dialogu podniósł również prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, dziękując przedstawicielom różnych opcji politycznych obecnych na sali za to, że potrafili wznieść się ponad partykularne interesy partyjne - "Jesteśmy może z różnych klubów, byliśmy wtedy w różnych miejscach sceny politycznej, ale nic nie zwalniało was z obowiązku, że w tej różnorodności rozmowa jest nie tylko konieczna, ale jest jedynym możliwym kierunkiem dochodzenia do rozwoju Polski". „Wy ten egzamin zdaliście perfekcyjnie. Pokazaliście, że jedność w różnorodności jest możliwa."

Uczestnicy spotkania wielokrotnie odnosili się do coraz częściej pojawiającej się w ostatnim czasie krytyki konstytucji i zarzutów, że nie spełnia wymagań współczesnego świata. Uznano jednak, że takie argumenty są jedynie elementami bieżącej polityki i rządzą nimi emocje, a nie fakty, jak to powinno mieć miejsce przy dyskusji na temat Ustawy Zasadniczej. Zebrani w Sali Kolumnowej Sejmu zgodzili się, że droga do porozumienia, do uchwalenia obecnej konstytucji, była trudna, ale zwyciężyła odpowiedzialność za losy państwa. Wszyscy zakończyli spotkanie z nadzieją, że właśnie troska o państwo będzie zawsze głównym wyznacznikiem działań podejmowanych przez polityków.