Z wizytą w Parlamencie Europejskim, 14-18 X 2017

 Prawdopodobnie nikt nie przypuszczał, że kapryśna, wietrzna i deszczowa zazwyczaj Bruksela (zwłaszcza w październiku) przywita gości z Polski pięknym słońcem i 25 st. C. A jednak - młodzi ludowcy, którzy skorzystali z zaproszenia posła Jarosława Kalinowskiego i odwiedzili Belgię w dniach 14-18 października 2017 r., doświadczyli uroków prawdziwej złotej belgijskiej jesieni.

Młoda ludowa rodzina z Mazowsza i Podlasia odwiedziła najbardziej urokliwe zakątki Brukseli - zwiedziła Grand Place, katedrę św. Michała i św. Guduli, poznała Atomium, Pałac Królewski i podziwiała ogród botaniczny. Po męczącym zwiedzaniu na wycieczkowiczów czekały kulinarne atrakcje - w końcu Belgia to, jak wiadomo, raj dla piwoszy i fanów czekoladek.

Kolejnym etapem zwiedzania była tętniąca życiem, ale też jakże inna od Brukseli, Antwerpia. Portowe miasto, które słynie przede wszystkim z zapierającego dech w piersiach budynku dworca głównego nazywanego często „kolejową katedrą", uznawanego za jeden z najpiękniejszych dworców kolejowych świata, po prostu zachwyca. Spacer brukowanymi uliczkami, przy których co krok wyrastają przepiękne renesansowe budowle, to ogromna przyjemność dla pasjonatów historii i architektury.

Nasi wycieczkowicze wyjechali z Belgii nie tylko wyposażeni w torby z pamiątkami i smakołykami dla bliskich oraz w tysiące zdjęć dokumentujących odwiedzone miejsca. Opuścili Belgię przede wszystkim bogatsi w wiedzę dotyczącą funkcjonowania Unii Europejskiej. Szczegółów na temat praktycznych aspektów pracy w Parlamencie Europejskim nie szczędził (jak zwykle) niezastąpiony pan Leszek Gaś. Poseł Jarosław Kalinowski podzielił się ze swoimi gośćmi doświadczeniem pracy parlamentarnej. Pytań było wiele, dlatego długie rozmowy trwały nie tylko podczas oficjalnego spotkania w Parlamencie, ale miały swój ciąg dalszy podczas uroczystej kolacji.

Po raz kolejny okazało się, że „nie taki diabeł straszny, jak go malują". „Brukselą" coraz częściej się straszy i wskazuje jako symbol upadku europejskiej kultury. Tymczasem nasi wycieczkowicze wyjechali z Belgii zauroczeni bogatą historią, tradycją i kulturą tego niewielkiego kraju i jego stolicy.