Dożynki 2021 - list do rolników

30 lipca 2021

Warszawa, w sierpniu 2021 r.

Drodzy Rolnicy, Szanowni Państwo,

my, rolnicy, czekamy na ten dzień cały rok – czekamy na czas wytchnienia i oddech satysfakcji, któremu towarzyszy poczucie dobrze wykonanej pracy. Symbolem naszego rolniczego trudu jest dziś bochen chleba – owoc pracy naszych spracowanych dłoni, oznaka szacunku dla Matki Ziemi, symbol dostatku i pomyślności. Każdy, kto zajmuje się rolnictwem, doskonale wie, jak wiele wysiłku trzeba, by ten dostatek i pomyślność zapewnić; jak wiele energii i wytrwałości potrzeba, by poświęcić się pracy na roli.

Gdy sięgam pamięcią do czasów sprzed naszej obecności w Unii Europejskiej, widzę ogromny skok rozwojowy, jaki udało nam się wykonać przez ostatnie 20 lat. Polska wieś wchodziła do Zjednoczonej Europy pełna obaw, lęków i świadomości technologicznej zapaści w porównaniu z rolnictwem zachodniej Europy. Z perspektywy tych lat spójrzmy obiektywnie na nasze gospodarstwa. Większość polskich rolników doskonale wykorzystała szanse, jakie dała nam Unia Europejska i słusznie czerpie z dobrodziejstw, jakie wiążą się z europejskim projektem. Po tych dwudziestu latach niektórym jednak ewidentnie przeszkadza bezprecedensowy sukces naszych rolników - sukces, który bez Unii nie byłby możliwy.

Sprawy w Polsce idą w bardzo złym kierunku. PiS podważa fundamentalne osiągnięcia Polaków z ostatnich 40 lat, niszczy wszystko, co udało nam się zbudować od czasów „Solidarności” lat osiemdziesiątych. Czerpiąc z najgorszych komunistycznych wzorców, ta władza podważa podstawowe zasady demokratycznego państwa prawa i dąży do powtórki najciemniejszych kart polskiej historii. Wstępując do Unii Europejskiej, wyrwaliśmy się z niebezpiecznego klinczu, z przekleństwa, jakim zawsze było położenie między rywalizującymi ze sobą Niemcami i Rosją. Unia stała się naszą gwarancją bezpieczeństwa i rozwoju, jakiej nigdy w historii nie mieliśmy. Także dzięki Unii Polskę było stać na szerokie i bardzo potrzebne programy społeczne. Podważanie przez pisowski rząd naszego członkostwa w Unii, a ostatnio także psucie relacji ze Stanami Zjednoczonymi jest po prostu niebezpieczne i nieodpowiedzialne.

Rezultaty nieodpowiedzialnej polityki widać gołym okiem, także w rolnictwie. Warto przypomnieć, że pisowska władza obiecała rolnikom podwojenie dopłat bezpośrednich. Tymczasem w nowej Wspólnej Polityce Rolnej nie będzie podwojenia, nie będzie nawet wyrównania płatności bezpośrednich – wręcz przeciwnie – płatność podstawowa będzie zmniejszona o około 25%! Dodatkowe płatności będą mogli uzyskać jedynie ci, którzy gospodarują na własnej lub formalnie dzierżawionej ziemi. Są też inne nowe rozwiązania, ale przez bierność polskiej władzy dostęp do nich będzie zamknięty dla wielu rolników. Nowe zasady unijnej polityki rolnej umożliwiają chociażby wsparcie ubezpieczenia upraw i konkretnej produkcji, dają też możliwość tworzenia krajowego systemu ubezpieczenia podstawowego dochodu dla rolników. By jednak polski rolnik mógł w pełni korzystać z tych możliwości, władze krajowe muszą dokonać potrzebnych zmian w polskim prawie i upodmiotowić wreszcie prawdziwych rolników poprzez wprowadzenie w życie tzw. definicji aktywnego rolnika. Moja niedawna korespondencja w tej sprawie z premierem Morawieckim, wicepremierem Kaczyńskim i ministrem rolnictwa utwierdza mnie w przekonaniu, że rząd PiS nie tylko cynicznie lekceważy problemy rolnictwa, ale wręcz kpi z rolników.

Z natury jestem optymistą i wierzę, że uda nam się pokonać zło szerzące się w Polsce. Niech smutna świadomość, że polityka państwa względem Unii wyjątkowo szkodzi Polsce i polskiej wsi, nie odbiera nam radości z dzisiejszego święta. Chylę czoła przed wszystkimi polskimi gospodarzami, z których codziennej pracy czerpie każdy z nas. Oby pogoda była łaskawa, codzienny trud wynagrodzony opłacalnymi cenami a zdrowie i pomyślność nigdy nie opuszczały polskiego rolnika!

Z ludowym pozdrowieniem

Jarosław Kalinowski

Poseł do Parlamentu Europejskiego

Przewodniczący Rady Naczelnej PSL